2007-08-23 22:29:18
To tu, to tam...
Lui musi dbać.
Dbać o to by nie siedzieć w jednym miejscu. By nie być samą. By mieć zajęcie. By czas nie uciekał... nie między palcami.
Lui mówi: nijako. Dziś dzień nijaki. Jeśli nie zły.
Uboga jest dziś Lui.
imie me zapomniane...nieistotne...
skomentuj(0)
2007-05-16 22:28:37
*********************************************************
Białe filiżanki na górze, zielone na dole. Herbata w dzbanku. Wieczorem kanapki finezyjnie ułożone na dużym talerzu. W niedzielę rodzinny spacer- bez dyskusji. W sobotę sprzątanie mieszkania. Róże w wazonie mamy w każdą sylwestrową rocznice. Kuchenny stół zawalony słodyczami po powrocie Taty. Przedświąteczne sprzątanie, doprawione szczyptą chilli. Płacz przy opłatku i jajku. Cmetarz- częściej niż mogłoby się zdawać. Niegdyś wspólne niedzielne śniadania. Wciąż wspólne obiady w ten wyjątkowy dzień, choć nie zawsze. Lany poniedziałek- zalany. Przyjazdowe imprezy u wujka. Dziadkowe, przemilczane odwiedziny. Kółkowa kiełbasa i czekolada na łyżeczkę.
Brak.
Lui jest chora. Ojej jakże ma czerwony nos. Wzięło Lui na starocie. Na płyty na klimaty... sentyment jednym słowem. Sięga wstecz. To czasem dobrze.
Jednak Lui wciąż nie wie co dalej. To źle. Co będzie kiedyś? Co robić?! Lui, lui... jakże jesteś nieukierunkowana. Aż wstyd...
Ale dziś jest ta noc, kiedy Lui może powiedzieć: SZCZĘŚCIE JEST CORAZ BLIŻEJ. Może też stwierdzić: JUTRO PRZY MNIE BĘDZIE.
"Najszczęśliwszym dniem Twojego życia będzie ten, gdy stwierdzisz, że to nie cierpienie czyni Cię wyjątkowym"
Lui ma teraz dużo czasu na pstrykanie po kanałach. To jedyne co zdąrzyła usłyszeć zanim nie wcisnęła kolejnego guziola na rozwalonym pilocie.
A co to znaczy podpierdolić??
imie me zapomniane...nieistotne...
skomentuj(1)
2007-04-20 23:36:48
Wcale nie czuję, że mi przykro...
Czasem życie przynosi takie chwile, o których nawet nie warto myśleć.
Życie Lui to tak raz z górki raz pod górkę. Jak każde inne... nie różni się niczym. Lui wybitnie nie ma dziś weny. Żegna się z państwem i zawija się w kimono... Bo śpiąco, bo żałośnie.
Buła Ci się wytoczyła.
imie me zapomniane...nieistotne...
skomentuj(0)
2007-03-12 22:45:51
Wyrasta...garstka chwasta
Wiosna przyszła... przyszła i koniec. Murowane, że przyszła. Choćbyś się zesrał to ona jest, wisi w powietrzu gdzie jesteś ty ludziku i ja. I wy ludziczki na górze i na dole. I gdzie wszystkie człoweczki. Nie ma bata. Odejść jej Lui nie pozwoli. Zbyt rozpaczliwie marzy o niej dniami i nocami od kiedy temperatura nie przekracza 10*C. Nie pozwoli.
Lui w ostatnich dniach, robiąc pewnie coś zupełnie banalnego jak wieszanie mokrych ręczników na sznurku, stwierdziła, że to życie to jednak nie jest... takie z dnia na dzień, że tak naprawde wszystko zależy od niej, i że może wszystko. Ma takie małe ręce a ono takie wielkie...i z której strony to ugryść? Z czym to się je? Do czego to służy? Z początku wywołało to lęk nie lada gradka... że aż chatka Puchatka, ale w miejsce tego po momencie malutkim stwierdził Lui łeb zakuty, że to niesamowicie fascynujące. Od każdego jednego dnia zależy przyszłość Lui.
To co zrobi dzisiaj wpłynie na to co będzie jutro. Jutro wplynie na za tydzień, za tydzień na za miesiąc... za miesiąc na trzy miesiące...trzy miesiące z kolei na pół roku... pół roku na( jak to się trudno domyślić) na rok... rok na młodości pół... młodości pół na....młodość całą...a to na życie...życie na starość(jakgdyby starość życiem nie była)... Mało zrozumiałe, zawiłe...
Lui żyje w beztrokim swiecie i wmawia sobie że wszystko to takie banalne. Beztroskim, który dla innych beztroskim nie jest... dobrze jej...w pluszu szufladek, w starociach muzyki i zdjęć... Ze wszystkm co nosi. Dobrze.
By wiedzieć z której stny to ugryźć. :)
<3<3<3<3<3<3
imie me zapomniane...nieistotne...
skomentuj(4)
2007-02-01 16:52:43
Nagłówek (temat)
Lui... zasiedziała w swoim pokoju i wyrwać się nie może, mimo wielu starań. Każdego wieczoru chce się wyrwać, a tu jak ruchome piaski, wciąga coraz bardziej. Lui, lui...
Lui zagłębia sie w czasach czarno-białch, tak bardzo jej odległuch XD. I loooove that.
Coraz więcej postanowień. Duuużo planów. Same chęci. Dużo spraw zrozumiałych. Lui to tu. To dom Lui. To jej pokój. To ściana. Druga. TRzecia. Czwarta. To życie Lui. Szkoła Lui. Radość Lui. SZczęście jej. Miłość jej. To jej chwile zatrzymane na ścianie i poprzyklejane do tapety. To balon- Lusia. To w tle lecące to czarno-biała muzyka, choć nie doskanała to tak pogodna. Na szafkach jej kurz, nie ścierany od lat. To chomik mający swoją własną, długą historię, nie krótszą od tej. To kwiatki Lui- też z własną historią. To dywan Lui, który też ma własne wspomnienia. Pół jabłka to Lui. Drugie pół jabłka- miłość jej. Całe jabłko. To dom Lui, gdzie bedzie mieszkać kiedyś. To jej ogród, gdzie będzie pies, którego wcale mieć nie chce, ale on będzie, bo życie to kompromis. To prysznic Lui i jej dywan, który będzie mieć- kiedyś. To stado biedronek w jej głowie, które będzie tam zawsze. Tu widze jej niedopitą kawę, w małej, niepokaźnej kuchni, która będzie pokojem numer dwa i ostatnim w jej domu. Zaczyna się od cegiełki. Mamy cegiełkę.
To wszystko... co jest, co będzie czyni Lui szczęśliwą. Lui jest szczęśliwa. Mimo tych marudnych wieczorów.
imie me zapomniane...nieistotne...
skomentuj(3)
2007-01-18 21:56:16
Życie.
Lui zauważyla ostatnio, że życie mknie do przodu. Bądź co bądź osiemnastka właściwie niedługo. Nie wiem po co mi ona, ale bynajmniej widać tak am być.
Lui robi coraz więcej głupich rzeczy. Dziś pofarbowała włosy i ma pół mordy czarnej.Wygląda jak myszka miki.
-Widziałaś film "Amadeusz"??
-Ten o Chopinie??
Lui...
imie me zapomniane...nieistotne...
skomentuj(0)
2006-11-13 20:45:02
Nagłówek (temat)- brak
Jesień.
Listki.
Wiatr.
Deszcz.
Samotność.
Ciemniość.
Zimno.
Obco.
Dom.
Wrzask.
Las.
Błoto.
Kupka.
Muchy.
ZZZZzzZZZzz.
Dreszcz.
imie me zapomniane...nieistotne...
skomentuj(1)