Design by Kosi for Projektantki Pic from vladstudio
Księga
gości Strona główna
2007-03-12 22:45:51
Wyrasta...garstka chwasta
Wiosna przyszła... przyszła i koniec. Murowane, że przyszła. Choćbyś się zesrał to ona jest, wisi w powietrzu gdzie jesteś ty ludziku i ja. I wy ludziczki na górze i na dole. I gdzie wszystkie człoweczki. Nie ma bata. Odejść jej Lui nie pozwoli. Zbyt rozpaczliwie marzy o niej dniami i nocami od kiedy temperatura nie przekracza 10*C. Nie pozwoli.
Lui w ostatnich dniach, robiąc pewnie coś zupełnie banalnego jak wieszanie mokrych ręczników na sznurku, stwierdziła, że to życie to jednak nie jest... takie z dnia na dzień, że tak naprawde wszystko zależy od niej, i że może wszystko. Ma takie małe ręce a ono takie wielkie...i z której strony to ugryść? Z czym to się je? Do czego to służy? Z początku wywołało to lęk nie lada gradka... że aż chatka Puchatka, ale w miejsce tego po momencie malutkim stwierdził Lui łeb zakuty, że to niesamowicie fascynujące. Od każdego jednego dnia zależy przyszłość Lui.
To co zrobi dzisiaj wpłynie na to co będzie jutro. Jutro wplynie na za tydzień, za tydzień na za miesiąc... za miesiąc na trzy miesiące...trzy miesiące z kolei na pół roku... pół roku na( jak to się trudno domyślić) na rok... rok na młodości pół... młodości pół na....młodość całą...a to na życie...życie na starość(jakgdyby starość życiem nie była)... Mało zrozumiałe, zawiłe...
Lui żyje w beztrokim swiecie i wmawia sobie że wszystko to takie banalne. Beztroskim, który dla innych beztroskim nie jest... dobrze jej...w pluszu szufladek, w starociach muzyki i zdjęć... Ze wszystkm co nosi. Dobrze.
By wiedzieć z której stny to ugryźć. :)
<3<3<3<3<3<3
imie me zapomniane...nieistotne...
skomentuj(4)